Piątek, 25 września 2026
Imieniny: Aurelia, Władysław, Kamil
Polityka Krajowa 01.09.2026 Wideo

87. rocznica wybuchu II wojny światowej: Tusk ostrzega przed powtórką błędów przeszłości

1 września 2025 roku, podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte, premier Donald Tusk zaapelował o solidarność z Ukrainą i ostrzegł przed polityką ustępstw wobec agresora.
Wideo 87. rocznica wybuchu II wojny światowej: Tusk ostrzega przed powtórką błędów przeszłości

Westerplatte: lekcja, której nie wolno zapomnieć

Na Westerplatte, gdzie 1 września 1939 roku rozpoczęła się niemiecka agresja na Polskę, odbyły się uroczyste obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. To miejsce, które na zawsze pozostanie symbolem bohaterstwa i ceny, jaką przyszło zapłacić za wolność. W tym roku, w cieniu wojny toczącej się tuż za polską granicą, słowa o pamięci i przestrodze nabierają szczególnego znaczenia.

Premier Donald Tusk, przemawiając do zgromadzonych, podkreślił, że najważniejszym wnioskiem z tamtych wydarzeń jest to, że państwo napadnięte przez agresora nigdy nie może zostać samo. W obliczu współczesnych zagrożeń, gdy Rosja ponownie prowadzi wojnę, doświadczenia sprzed ponad ośmiu dekad muszą być ostrzeżeniem dla całego wolnego świata. Polska, która wtedy została osamotniona, dziś musi być przykładem solidarności i wspólnego działania.

„Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może powtórzyć się Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zwrócił uwagę, że świat przed wojną bagatelizował zagrożenie, powtarzając: „to tylko Czechy”, „nie będziemy umierać za Gdańsk”, „może uda się uniknąć wielkiej wojny”. Ta bierność doprowadziła do katastrofy, która pochłonęła miliony istnień. Dziś, gdy za wschodnią granicą giną ludzie, nie możemy pozwolić sobie na podobne złudzenia.

Wojna za granicą – Polska nie może być sama

Współczesna sytuacja geopolityczna jest niezwykle napięta. Rosja, jako agresor, prowadzi brutalną wojnę w Ukrainie, a tysiące ludzi, w tym dzieci, ginie pod bombami. Premier Tusk podkreślił, że odpowiedzialnością Zachodu jest stanowcza postawa wobec rosyjskiej agresji. „Jeśli my dzisiaj powiemy „to tylko Ukraina”, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu „to tylko Polska”” – ostrzegał.

Polska, jako kraj graniczący z Ukrainą, odczuwa skutki wojny bezpośrednio. W ostatnich miesiącach nasiliły się prowokacje i akty dywersji wymierzone w polską infrastrukturę. Podobne działania dotknęły już Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię, a ostatnio także Niemcy. To pokazuje, że zagrożenie jest realne i dotyczy całej Europy, a nie tylko państw bezpośrednio graniczących z Rosją.

„Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności. To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zaznaczył, że obecnie Polska polega na własnej sile i realnych sojuszach, w których odgrywa ważną rolę. Nigdy więcej nie może powtórzyć się sytuacja, w której bezpieczeństwo Polski zależy wyłącznie od bohaterstwa osamotnionych żołnierzy. „Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników” – mówił.

Polkowice a lekcja solidarności

Mieszkańcy Polkowic, podobnie jak cała Polska, doskonale rozumieją, czym jest solidarność. To właśnie w naszym regionie, na Dolnym Śląsku, historia II wojny światowej pozostawiła szczególne ślady. Polkowice, położone w pobliżu dawnych terenów niemieckich, pamiętają o trudnych losach przesiedleńców i o tych, którzy walczyli o wolność. Dziś, gdy za wschodnią granicą toczy się wojna, lokalna społeczność angażuje się w pomoc uchodźcom i wspiera działania na rzecz bezpieczeństwa.

Wojna w Ukrainie to nie tylko odległy konflikt – to kryzys, który odczuwamy także w naszym regionie. Wzrost cen energii, inflacja, a także obecność uchodźców w naszych miastach to codzienne przypomnienie, że nie możemy być obojętni. Polkowice, jako część nowoczesnego i rozwijającego się regionu, mogą być przykładem, jak ważna jest jedność i współpraca w obliczu zagrożenia. To właśnie lokalne społeczności, takie jak nasza, budują odporność całego państwa.

Premier Tusk podkreślił, że „z ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności, jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata – Europy i Ameryki, Sojuszu Północnoatlantyckiego. To nie może być sojusz na papierze”. Dla mieszkańców Polkowic to jasny sygnał, że bezpieczeństwo zaczyna się od lokalnej wspólnoty, ale wymaga też globalnego zaangażowania.

Liczby i fakty, które musimy pamiętać

  • 87 lat temu wybuchła II wojna światowa – największy konflikt w historii ludzkości.
  • 80 milionów ofiar pochłonęła II wojna światowa, w tym 6 milionów obywateli Polski.
  • 20 razy mniej żołnierzy liczyła załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte w porównaniu z siłami niemieckimi.

Te liczby są nie tylko suchymi danymi, ale przede wszystkim świadectwem ogromu tragedii i heroizmu. Bohaterstwo żołnierzy Westerplatte jest bezcenne, ale, jak podkreśla premier, nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników. To właśnie ta lekcja powinna przyświecać współczesnym decydentom.

Najbliższe miesiące mogą być kluczowe dla niepodległości Ukrainy, ale także dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata. Polska już teraz jest ofiarą prowokacji i aktów dywersji, a podobne działania dotknęły inne kraje europejskie. „Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku. To może także i Niemcy, i Francuzi, i Włosi, i Hiszpanie, wszyscy bez wyjątku, wszystkie narody i wszyscy przywódcy wolnego świata zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam” – mówił Tusk.

Premier przyznał, że często słyszy zarzuty: „za dużo słów, za mało czynów”. To krytyka, którą należy traktować poważnie. Jednak w obliczu wojny, każde działanie – zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i lokalnym – ma znaczenie. Wspólna odpowiedź państw europejskich na zagrożenia dla bezpieczeństwa jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek. Pamięć o Westerplatte i o wszystkich ofiarach II wojny światowej zobowiązuje nas do działania, aby nigdy więcej nie powtórzyły się błędy przeszłości.