Rewolucja w podatkach od 2027 roku. Kto zyska, a kto zapłaci więcej?
Nowa skala podatkowa: trzy progi zamiast dwóch
To jedna z największych zmian w systemie podatkowym od lat. Od 2027 roku pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, a stawka 12% pozostanie bez zmian. Dla dochodów w przedziale od 130 tys. zł do 150 tys. zł wprowadzona zostanie nowa, pośrednia stawka 24%. Dopiero dochody powyżej 150 tys. zł będą opodatkowane najwyższą stawką 32%.
Jak podkreślają autorzy reformy, zmiana ma przede wszystkim odciążyć rosnącą klasę średnią, która w ostatnich latach najmocniej odczuwała skutki inflacji i rosnących wynagrodzeń. Dzięki nowym progom podatkowym, z obliczeń wynika, że odsetek osób płacących podatek według najwyższej stawki 32% spadnie z przewidywanych 14% do zaledwie 7,2%. To oznacza, że mniej osób będzie musiało oddawać fiskusowi aż jedną trzecią swoich dochodów.
Postanowiliśmy wspólnie z Ministrem Domańskim, aby w dwóch wymiarach ulżyć i pomóc rosnącej klasie średniej.
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
3,5 mln podatników skorzysta. Nawet 3,6 tys. zł oszczędności rocznie
Z szacunków Ministerstwa Finansów wynika, że na reformie skorzysta około 3,5 mln podatników. W praktyce oznacza to, że w portfelach Polaków zostanie nawet 3,6 tys. zł rocznie więcej niż obecnie. To realne pieniądze, które rodziny będą mogły przeznaczyć na bieżące wydatki, oszczędności czy konsumpcję.
Zmiany są odpowiedzią na dynamiczny wzrost gospodarczy i wynagrodzeń. Od początku działania obecnej koalicji rządowej płace wzrosły o ponad 30%, a polska gospodarka jest obecnie najszybciej rosnącą dużą gospodarką w Unii Europejskiej. Wraz ze wzrostem dochodów rośnie jednak obciążenie podatkowe – stąd pomysł, aby system podatkowy był bardziej sprawiedliwy i lepiej dopasowany do realiów ekonomicznych.
3,5 mln podatników skorzysta na tej zmianie w przyszłym roku. Roczny zysk z tej reformy może wynieść do 3600 złotych, które zostaną w portfelach Polaków.
Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki
Kto zapłaci więcej? Podwyżki CIT, daniny solidarnościowej i ryczałtu
Reforma nie jest jednak darmowa. Wprowadzenie nowych progów podatkowych to wielomiliardowe potrzeby finansowe, które – jak zapewniają politycy – nie obciążą budżetu państwa ani zwykłych podatników. Koszty reformy w dużej mierze poniosą największe firmy oraz osoby osiągające najwyższe dochody.
Podatek CIT dla dużych przedsiębiorstw wzrośnie z 19% do 22% – ale tylko dla tych, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro, czyli około 200 mln złotych. Podwyżka obejmie również podatkowe grupy kapitałowe. Z kolei danina solidarnościowa, która dotyczy dochodów powyżej 1 mln zł, wzrośnie o jeden punkt procentowy – do 5%.
Zmiany obejmą także ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Limit przychodów uprawniających do tej formy rozliczenia zostanie przywrócony do równowartości 250 tys. euro. Minister Domański tłumaczy, że obecny system bywa niesprawiedliwy – osoby o podobnych dochodach płacą zupełnie różne podatki w zależności od wybranej formy opodatkowania.
Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy.
Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki
Co to oznacza dla mieszkańców Polkowic i regionu?
Dla mieszkańców Polkowic i całego regionu zagłębia miedziowego nowe progi podatkowe to przede wszystkim realne wsparcie dla lokalnej klasy średniej – nauczycieli, urzędników, pielęgniarek czy pracowników firm usługowych. Wiele osób pracujących w lokalnych przedsiębiorstwach, a także w spółkach związanych z przemysłem wydobywczym, osiąga dochody w przedziale od 120 tys. zł do 150 tys. zł rocznie. To właśnie ta grupa na zmianach zyska najwięcej.
W Polkowicach, gdzie średnie wynagrodzenia są wyższe niż średnia krajowa, podwyższenie pierwszego progu podatkowego oznacza, że wiele rodzin będzie płacić niższe podatki. Dla lokalnej gospodarki to także impuls – dodatkowe pieniądze w portfelach mieszkańców szybko trafią do lokalnych sklepów, usługodawców i firm, co może przełożyć się na wzrost konsumpcji i nowe miejsca pracy.
Warto również zauważyć, że podwyżka CIT dla największych firm może mieć wpływ na duże zakłady przemysłowe w regionie, w tym te związane z KGHM. Jeśli jednak reforma zostanie przeprowadzona zgodnie z zapowiedziami, koszty dla największych podmiotów nie powinny bezpośrednio przełożyć się na zwykłych pracowników – a wręcz przeciwnie, dzięki bardziej sprawiedliwemu systemowi podatkowemu, lokalna klasa średnia odczuje ulgę.
Reforma neutralna dla budżetu. Co dalej?
Przedstawione zmiany są pierwszymi od wielu lat reformami podatkowymi, które – według rządu – nie obciążą budżetu państwa. Wręcz przeciwnie, mają być dla niego neutralne, ponieważ koszty obniżenia podatków dla klasy średniej zostaną zrekompensowane wyższymi daninami od największych firm i najlepiej zarabiających.
Premier Donald Tusk zwrócił się także do Prezydenta, apelując o nievetowanie projektu. Jak zaznaczył, zawetowanie ustawy „ochroni wielkie firmy i koncerny”, ale jednocześnie pozbawi korzyści „zarabiających pielęgniarek, urzędników czy nauczycieli”. Tusk wyraził nadzieję, że presja milionów ludzi czekających na tę decyzję „wywoła impuls w sumieniu pana Prezydenta”.
Zmiany w systemie podatkowym mają obowiązywać od 2027 roku. Do tego czasu projekt musi zostać przyjęty przez parlament i podpisany przez Prezydenta. Jeśli reforma wejdzie w życie, będzie to jedna z najważniejszych zmian w polskim systemie podatkowym ostatnich dekad.
Najważniejsze fakty w skrócie
- Od 2027 roku pierwszy próg podatkowy wzrośnie do 130 tys. zł (stawka 12%).
- Wprowadzona zostanie nowa stawka pośrednia 24% dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł.
- Najwyższa stawka 32% będzie dotyczyć dochodów powyżej 150 tys. zł.
- Na reformie skorzysta około 3,5 mln podatników, a maksymalna oszczędność wyniesie 3,6 tys. zł rocznie.
- Podatek CIT wzrośnie z 19% do 22% dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro (ok. 200 mln zł).
- Danina solidarnościowa wzrośnie do 5% dla dochodów powyżej 1 mln zł.
- Limit ryczałtu ewidencjonowanego wróci do 250 tys. euro.
- Odsetek podatników płacących 32% stawkę spadnie z 14% do 7,2%.