Jesienią w Polsce pierwsze manewry Koalicji Chętnych z udziałem Brytyjczyków i Francuzów
Pierwsze ćwiczenia koalicji – Polska gospodarzem manewrów
Jesienią 2025 r. na terytorium Polski odbędą się pierwsze w historii ćwiczenia wojskowe Koalicji Chętnych – grupy państw wspierających Ukrainę w obronie przed rosyjską agresją. W manewrach wezmą udział przede wszystkim jednostki armii brytyjskiej oraz francuskiej, a ich celem jest sprawdzenie zdolności do szybkiego i skoordynowanego działania w sytuacji kryzysowej. Decyzja o lokalizacji pierwszych tego typu manewrów w naszym kraju została ogłoszona przez premiera Donalda Tuska po zakończeniu spotkania liderów koalicji w Paryżu. To wyraźny sygnał, że Polska zyskuje coraz większe znaczenie w europejskim systemie bezpieczeństwa.
Premier podkreślił, że ćwiczenia mają przede wszystkim charakter praktyczny – będą testem współdziałania różnych sił sojuszniczych, logistyki oraz dowodzenia. Manewry odbędą się na poligonach i w rejonach, które zostaną wyznaczone przez Sztab Generalny Wojska Polskiego we współpracy z partnerami. Jak zaznaczono, chodzi o wzmocnienie gotowości bojowej nie tylko na wypadek bezpośredniego zagrożenia dla Polski, ale również dla całej wschodniej flanki NATO. W trwającej od ponad trzech lat wojnie w Ukrainie to właśnie Polska stała się głównym hubem logistycznym dla zachodniego wsparcia, a teraz ma szansę stać się także poligonem dla nowych struktur obronnych.
Stała obecność sojuszników – infrastruktura pod nowe garnizony
Donald Tusk zapowiedział, że Polska nie tylko gości wojskowe manewry, ale również systematycznie przygotowuje infrastrukturę umożliwiającą stałą obecność sił sojuszniczych na swoim terytorium – obok już stacjonujących oddziałów amerykańskich. Oznacza to budowę nowych baz, magazynów paliw, lotnisk, a także rozbudowę sieci kolejowej i drogowej o znaczeniu militarnym. Wojska brytyjskie i francuskie mogłyby na stałe rozlokować część swoich jednostek w Polsce, co stanowiłoby historyczną zmianę w układzie sił w Europie Środkowo-Wschodniej.
Dla zwykłych Polaków, w tym mieszkańców Dolnego Śląska, oznacza to nie tylko większe poczucie bezpieczeństwa, ale też realne inwestycje w lokalną infrastrukturę. Powstaną nowe miejsca pracy przy budowie i utrzymaniu obiektów wojskowych, a także zwiększone zamówienia dla firm budowlanych, transportowych i logistycznych. Władze samorządowe już sygnalizują, że są gotowe do współpracy przy lokalizacji nowych obiektów, pod warunkiem zachowania standardów ochrony środowiska i transparentności.
„Europa musi przejmować coraz większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo, a rola Polski w tym procesie jest coraz bardziej doceniana.”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Wsparcie Ukrainy – bez nowych darów, ale z tarczą antybalistyczną
Polska, mimo dotychczasowego ogromnego zaangażowania w pomoc wojskową dla Ukrainy, na razie nie planuje kolejnych donacji sprzętu. Premier wyraźnie stwierdził, że nie przewiduje przekazywania dodatkowych pocisków do systemów Patriot ani innego ciężkiego uzbrojenia w najbliższym czasie. Decyzja ta wynika z koordynacji działań z sojusznikami z NATO oraz z potrzeby uzupełnienia własnych rezerw. Od początku wojny Polska przekazała Ukrainie wartość pomocy wojskowej szacowaną na ponad 10 mld PLN, w tym czołgi Leopard, samoloty MiG-29, haubice Krab i systemy rakietowe Piorun.
Jednocześnie Donald Tusk ogłosił, że Polska przystąpi do tworzonej koalicji na rzecz obrony antybalistycznej z Ukrainą – jeśli polskie firmy przedstawią odpowiednią ofertę przemysłową. Chodzi o budowę wspólnego systemu przechwytywania rakiet balistycznych i manewrujących, który mógłby chronić wschodnią flankę NATO. Dla rodzimych przedsiębiorstw, w tym z sektora zbrojeniowego i technologicznego, otwiera się szansa na realne kontrakty i rozwój innowacji. Wiele z tych firm ma swoje oddziały lub współpracuje z zakładami w regionie Dolnego Śląska, np. w obrębie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
W dniach 14-16 lipca 2025 r. premier Tusk przebywał w Paryżu na zaproszenie prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Po zakończeniu szczytu Koalicji Chętnych wziął udział w paradzie z okazji Święta Narodowego Francji na Polach Elizejskich. W defiladzie jako pierwsi w historii uczestniczyli polscy piloci Sił Powietrznych RP latający na samolotach F-16. To symboliczny gest uznania dla polskiego wkładu w bezpieczeństwo sojuszu.
Co to oznacza dla mieszkańców Polkowic i regionu miedziowego?
Decyzje zapadłe w Paryżu mają bezpośrednie i pośrednie znaczenie dla naszego regionu – Zagłębia Miedziowego. Polkowice, jako miasto położone na Dolnym Śląsku, znajdują się w pasie potencjalnego rozmieszczenia sojuszniczej infrastruktury wojskowej. W promieniu około 100 km od Polkowic znajdują się poligony w Żaganiu i Świętoszowie, a także lotniska wojskowe w Krzesinach i Powidzu. Wzmożona obecność wojsk brytyjskich i francuskich w regionie przełoży się na wzmożony ruch ciężkiego sprzętu, ale też na wzrost zamówień dla lokalnych firm transportowych, gastronomicznych i noclegowych.
Dla mieszkańców istotniejsze jest jednak to, że bezpieczeństwo militarne regionu – a z nim stabilność inwestycji miedziowych i energetycznych – zostanie wzmocnione. KGHM Polska Miedź, największy pracodawca w Polkowicach, od lat inwestuje w zabezpieczenie strategicznych surowców. Stała obecność sojuszników zwiększa wiarygodność Polski jako partnera biznesowego i może przyciągnąć nowe inwestycje zagraniczne, także do Parku Przemysłowego w Polkowicach. Lokalne władze już analizują możliwość przygotowania terenów pod ewentualne składy logistyczne dla wojsk sojuszniczych, co mogłoby stworzyć dodatkowe miejsca pracy.
- Jesień 2025 r. – pierwsze ćwiczenia Koalicji Chętnych w Polsce z udziałem wojsk brytyjskich i francuskich.
- Brak nowych donacji – Polska nie planuje przekazywać Ukrainie kolejnych pocisków Patriot ani innego sprzętu wojskowego w najbliższym czasie.
- Koalicja antybalistyczna – Polska przystąpi do wspólnego systemu obrony rakietowej z Ukrainą pod warunkiem przedstawienia oferty przez polskie firmy.
Najważniejszym przesłaniem płynącym z paryskiego szczytu jest zmiana paradygmatu: Europa, a w niej Polska, bierze na siebie coraz większy ciężar odpowiedzialności za swoją obronę. Mieszkańcy Polkowic mogą spodziewać się większej obecności wojsk i ćwiczeń w sąsiedztwie, ale też realnych korzyści ekonomicznych i długofalowego wzrostu bezpieczeństwa regionu.