Kacper Muszyński wygrał w Japonii. Polkowiczanin awansował w K-1 WORLD MAX
Kacper Muszyński z Armii Polkowice odniósł zwycięstwo na turnieju K-1 WORLD MAX w Japonii. W walce pokonał Serhii Adamchuka, byłego mistrza GLORY, i awansował do kolejnej rundy turnieju.
Presja od pierwszego gongu
Muszyński od samego początku narzucił presję. Był aktywny w ringu i konsekwentnie szukał ciosów w zwarciu, które okazały się jego najmocniejszym argumentem w tej walce.
Adamchuk, były mistrz GLORY, nie potrafił znaleźć odpowiedzi na takie ustawienie pojedynku. Przy ciosach w zwarciu był bezradny, a polkowiczanin kontrolował przebieg starcia.
Remis w werdykcie i dogrywka
Mimo wyraźnej przewagi Muszyńskiego sędziowie orzekli remis. Konieczna była dogrywka, w której zawodnik Armii Polkowice ponownie przejął inicjatywę.
W dodatkowej rundzie Muszyński punktował Ukraińca mocnymi ciosami. Tym razem sędziowie nie mieli wątpliwości i wskazali zwycięstwo Polaka, co dało mu awans do kolejnej rundy turnieju.
Kolejny rywal i termin
W następnej rundzie Muszyński zmierzy się z Włochem Lorenzo Di Vara. Termin walki nie został jeszcze ustalony.
Prawdopodobny termin to przełom listopada i grudnia. Miejscem kolejnego pojedynku najprawdopodobniej ponownie będzie Japonia.
Co to znaczy dla Polkowic
Zwycięstwo w Japonii to sukces nie tylko samego zawodnika, ale też całego środowiska sportowego w mieście. Armia Polkowice ma kolejny powód do dumy, a nazwisko Muszyńskiego coraz mocniej zaznacza obecność polkowickiego klubu na arenie międzynarodowej.
Dla mieszkańców to okazja, by śledzić dalsze losy swojego zawodnika w jednym z najbardziej rozpoznawalnych turniejów formuły K-1. Kolejny krok - walka z Lorenzo Di Vara - może być równie emocjonujący.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!